Co stało się ze wszystkimi grami wideo opartymi na filmach? [cz.2]

Dawno, dawno temu, każdemu wielkiemu hitowi srebrnego ekranu towarzyszyła gra video. Co spowodowało, że zjawisko to „Przeminęło z wiatrem”?

O związku filmów i gier opowiada Artjom Grygsonowski social media manager w branży gier komputerowych

620170601225259

… ciąg dalszy [zobacz cz.1]

Zawsze twórcom gier będących przystawkami do filmu jako dania głównego ciężko pracowało pod presją filmowych deadline’ów. Jest niezaprzeczalnym faktem, że wiele gier wideo opartych na filmach to produkcje dużo słabsze niż wynikałoby to z ich wyniku finansowego. Często tak bywało dlatego, że planowane czasy na produkcję były niezwykle wyśrubowane, aby premiery gier musiały pokrywać się z wydaniem filmów.
Kiedy ten problem nierealnych harmonogramów połączyć z kosztami licencjonowania i fakt, że wiele gier tego typu – jak nazywają je nazywają Amerykanie „tie-in” – jest traktowana jak bonusowy zarobek bez inwestowania większych nakładów finansowych. W praktyce oznaczało to gry o niskiej jakości i w konsekwencji spadek sprzedaży, co oznaczało jeszcze mniejsze budżety, z finałem w postaci jeszcze większej ilości złych gier. W dzisiejszych czasach, studia często wolą unikać ryzyka, pozwalając aby marka LEGO wzięła na siebie całe ryzyko wypróbowania danej fabuły w postaci gry wideo.

Mimo to gry związane z filmem zawsze były i są w większości nadal opłacalne ekonomicznie. Dlaczego więc zniknęły? Odpowiedź brzmi: może nie.
Być może potwierdzeniem jest gra Piraci z Karaibów “THE OCEAN IS YOURS TO RULE,”. jako kontumacja Piraci z Karaibów: Tides of War – bezpłatna gry mobilna z zakupami w aplikacji.
Jeśli jesteś fanem Parszywej Dwunastki, jest to teraz jedna z setek gier logicznych w sklepie z aplikacjami, które opierają się na zasadzie przesuwania pasujących klejnotów. Zamiast wydawać tysiące funtów i dwa lata na rozwijanie fabularnych gier konsolowych, studia filmowe mogą teraz po prostu dodać postacie i estetykę swojego filmu do wcześniej istniejących gier. W ubiegłym roku Disney wydał własną wersję niezmiernie udanej gry mobilnej Crossy Road, nazwanej Disney Crossy Road.
Nastąpiła kolejna dramatyczna zmiana. Wraz z rozkwitem branży gier wideo, teraz to filmy, które chcą korzystać z dobrej nazwy gier, a nie odwrotnie. Lista ta zawiera 59 filmów z grami wideo.
Tylko w zeszłym roku pojawiły się filmy: Ratchet & Clank, Angry Birds, World of Warcraft i Assassin’s Creed. O żadnym z nich, nie można powiedzieć, szczególnie udany film. Czy filmy i gry mogą naprawdę razem współpracować?
„Oba te sektory są napędzane słupkami sprzedażowymi i starają się wyciągnąć jak najwięcej dla siebie, ale każdy ma swoje mocne strony” – mówi ekspert ds. Gier Ter Keurst. „W związku z tym, gdy branże będą się wspierać nawzajem w swoich unikalnych mocnych stronach, wtedy mają prawdziwy potencjał. Kiedy jednak po prostu będą się kopiować nawzajem, to nie wyjdzie z tego nic szczególnie udanego. ”
Nie należy jednak opłakiwać śmierci hitów filmowych opartych na grach wideo. Internet jest pełen rankingów „Top 10 najgorszych gier wideo opartych na filmach”, w którym gracze opłakują Ghostbusters II (1990), Street Fighter: The Movie (1995), Robocop (2003) i Fight Club (2004).

maxresdefault
Jednak gry oparte na filmach są, mogą być pierwszą przygodą w grach dla wielu małych dzieci. Być może technicznie nie było to wielkie osiągnięcie , ale seria niefortunnych wydarzeń Lemony Snicketa na Nintendo GameCube, nakłoniła 11-letniego mnie ku miłości do gier. Czy jednak będą prawdziwym graczem nie powinniśmy świętować pojawiania się na rynku każdej nowej gry?

 

 

Zostaw odpowiedź